Przepis: Cukinie faszerowane kaszą i serem

Czy korzystacie w pełni z letniego bogactwa warzyw? Jeśli brakuje Wam pomysłów, przypominamy świetny przepis z czerwcowego numeru „Filiżanki Smaków”. W sam raz na lato, bo najlepiej smakuje z grilla.

IMG_0511-Edit

CUKINIE FASZEROWANE KASZĄ I SEREM
Czas przygotowania: 40 minut

Składniki:

  • 100 g sera Lazur Złocisty

  • 100 g kaszy perłowej

  • 4 cukinie

  • 1 czerwona papryka

  • oliwa

  • sól

  • pieprz

 Sposób przygotowania:

  1. Farsz: kaszę ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu, paprykę pokroić w drobną kostkę, a ser Lazur Złocisty zetrzeć na tarce. Wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą i pieprzem do smaku.

  2. Cukinię pokroić na kawałki wielkości 5–6 cm i wydrążyć gniazda nasienne, napełnić farszem. Posmarować oliwą i piec na średnio rozgrzanym grillu ok. 15 minut, często obracając.

Opublikowano Przepis | Skomentuj

Pod lupą: herbaty Sirocco

img_8473Takie pudełko dotarło do redakcji „Filiżanki Smaków” już jakiś czas temu i wystarczyło jedno spojrzenie, żeby dzień zrobił się mniej szary. Dostaliśmy do zrecenzowania zestaw herbat Sirocco i chociaż spróbowanie wszystkich zajęło nam trochę czasu, jesteśmy gotowi wydać ocenę!

Firma Sirocco chwali się, że produkuje „najpiękniejsze torebki świata”. Na pewno zestawione w ten sposób, w przezroczystym pudełku, prezentują się bardzo kolorowo i świetnie nadałyby się na prezent. W pudełku, które dostaliśmy, znajdowało się 18 różnych herbat, po dwie sztuki z każdego rodzaju. Liczba ta bardzo szybko uległa zmniejszeniu.

img_8468Opakowanie jest owszem, ładne, ale co w środku? W środku kryją się płaskie saszetki herbaciane, według producenta wykonane z biodegradowalnego muślinu, zszywane ręcznie bawełnianą nitką. Nawet nitka nie jest pierwsza lepsza z brzegu bo jest to kordonek z ekologicznej bawełny impregnowany ekologicznym olejem, który ma zapobiegać ściekaniu herbaty. Na końcu „ogonka” znajduje się etykieta z logo, również przyszywana ręcznie a nie klejona (jeśli wpadnie do herbaty, nie ma ryzyka, że wyczujemy w smaku klej). To się nazywa dbać o szczegóły! Biodegradowalne saszetki i ekologiczna bawełna bardzo nas ucieszyły ale ręczne szycie nie wzruszyło nas za bardzo, szczególnie, że zajęci byliśmy zaglądaniem do środka.

img_8476Materiał z którego wykonane są saszetki jest bardzo przejrzysty i ułatwia ocenę tego, co znajduje się w środku czyli właściwej herbaty. Saszetki, chociaż płaskie, są dość duże, tak sięc nawet herbaty potrzebujące więcej miejsca na rozwinięcie się (na przykład Jasmine Dragon Pearls) mają miejsce, żeby to zrobić. Sama zawartość saszetek jest zgodna z informacjami producenta – widać duże fragmenty herbacianych liści albo owoców, ziół czy dodatków, zależnie od wybranej herbaty. Niewiele jest też pyłu. Składniki używane do produkcji herbat Sirocco są organiczne i mają odpowiednie certyfikaty. Taka dbałośc o szczegóły podoba nam się jeszcze bardziej!

Zachęceni takimi widokami zaczęliśmy testować herbaty. Nie sposób opisać wszystkich, więc poniżej oceniamy trzy: Black Chai (czarna aromatyzowana), Jasmine Dragon Pearls (zielona aromatyzowana) i Ginger Lemon Dream (ziołowa).

img_8463Black Chai
Skład herbaty według producenta: czarna herbata, imbir, cynamon, ziarna kardamonu, goździki, kardamon, czarny pieprz
Sirocco poleca pić tę herbatę z mlekiem – to zapewne dobry sposób, żeby zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jesteśmy w Indiach. My nie chcieliśmy odlatywać tak daleko, więc wypiliśmy bez mleka. Herbata ma przyjemny, dobrze zrównoważony smak. Ponieważ nie jest aromatyzowana, aromat przypraw nie jest przytłaczający i w smaku daje się wyczuć delikatną pikantność przypraw. Polecamy miłośnikom korzennych aromatów. Trochę szkoda, że producent nie podaje pochodzenia czarnej herbaty znajdującej się w mieszance.

img_8461Jasmine Dragon Pearls
Skład herbaty według producenta: zielona herbata
Ten skład trochę nas zdziwił. Producent nie podaje regionu z którego pochodzi zielona herbata ani nie wymienia innych składników, ale jest ona wyraźnie aromatyzowana. Czyżby była rzeczywiście aromatyzowana w tradycyjny sposób, to znaczy mieszana na jakiś czas ze świeżymi kwiatami jaśminu, które później oddziela się i wyrzuca? Zabrakło informacji. Po zaparzeniu jednak herbata ma delikatny, naturalny aromat jaśminu i przyjemny, słodkawy smak.

img_8458Ginger Lemon Dream
Skład herbaty według producenta: imbir, trawa cytrynowa, melisa cytrynowa, korzeń lukrecji, mięta ogrodowa
Ziołowa herbata o wyrazistym, lekko pikantnym smaku. Łatwo nam sobie ją wyobrazić zarówno w roli orzeźwiającej herbaty na zimno (dzięki cytrynowym i delikatnym miętowym nutom) jak i w roli rozgrzewającego napoju na zimę (pikantny imbir). Herbata nie jest aromatyzowana ma więc przyjemny, dobrze skomponowany naturalny aromat cytrynowo-imbirowy. Polecamy na wszystkie pory roku!

img_8465Więcej o herbatach Sirocco możecie się dowiedzieć ze strony producenta. Herbaty można kupić między innymi na stronie internetowej.

Dziękujemy za udostępnienie herbat do recenzji.

 

Opublikowano Herbata, Pod lupą | Otagowano , , | 1 komentarz

Pod lupą: Kawa Brazylijska Sowa

kawa_sowa_bigDzisiaj testujemy kawę, której opakowanie zachwyciło nas od pierwszego wejrzenia: Brazylijską Sowę, którą dostaliśmy od firmy Ecoblik. Jak zwykle, oddajemy klawiaturę naszej specjalistce od kawy, Agnieszce Hajbura-Michałowskiej

przodtylNa pierwszy rzut oka zachwyciło mnie oryginalne opakowanie z sową, ale jego bliższa analiza nie spodobała mi się tak bardzo. Na opakowaniu brakuje dokładnych informacji o certyfikacie ekologicznym, którego logo można tam znaleźć, ale przede wszystkim zabrakło mi informacji o sposobie palenia, dacie palenia i pochodzeniu kawy.

IMG_20140628_123102Z opakowania dowiedziałam się jedynie, że znajdujące się w środku ziarna pochodzą z Brazylii. Brazylia jest jednak ogromnym krajem a przy tym potentatem kawowym i kawa brazylijska kawie brazylijskiej nierówna. Aby łatwiej identyfikować smak producenci kawy wprowadzili pewien podział ziaren. Po pierwsze można opisać sposób obróbki ziaren: większość arabik jest suszona na słońcu i niemyta – te nazywamy brazils, inna kategoria arabik to milds. Po drugie, kawę brazylijską klasyfikuje się według stanu z którego pochodzi i portu z którego wysłano ją dalej. Na przykład popularna kawa Sanotos oznacza średniej jakości kawę wysłaną jako ładunek z portu w okolicy Sao Paulo. W Brazylii kawę uprawia się w 21 stanach i jest tak bardzo zróżnicowana że można ją dokładnie przypisać do miejsca i preferencji konsumenta. Jako ciekawostkę podam, że jeden z regionów nadbrzeżny na północy Brazylii produkuje bardzo charakterystyczną, silnie jodowaną kawę.

Pomimo tak wielu możliwości nazewnictwa kawy z Brazylii zabrakło mi jakichkolwiek informacji o miejscu pochodzenia ziaren na opakowaniu. Skoro jest to wysokogatunkowa kawa to nie ma się czego wstydzić?

Opakowanie ma, poza sową, jednak jeszcze inne zalety: logo certyfikatu ekologicznego jest dobrze widoczne a ekonomiczne opakowanie 150g, które dostałam (można też kupić opakowanie kilogramowe) pozwala na zużytkowanie kawy zanim zwietrzeje i na wypróbowanie kilku oferowanych przez producenta kaw.

IMG_20140628_123800W opakowaniu znalazłam ziarna arabiki o dwóch rodzajach palenia, jasnym i średnim.

Kosztowałam kawy w sposób typowy dla Brazylijczyków czyli po przefiltrowaniu, przetestowałam też wersję zalewaną i w takich parzeniach sprawdza się świetnie. Jeżeli ktoś lubi delikatne smaki w espresso z lekką cremą to również serdecznie polecam. W smaku jest delikatna, łagodna, z niską kwaskowatością, typowa kawa brazylijska.

Ostateczna ocena: Smaczna, delikatna kawa z wyraźnymi nutami owocowymi.
Agnieszka Hajbura-Michałowska

IMG_20140628_122737Kawę można kupić w opakowaniach 150g i 1kg w sklepie Ecoblik.pl.

Opublikowano Kawa, Pod lupą | Otagowano , , , | Skomentuj

Wakacyjny numer „Filiżanki Smaków”

Wakacyjny numer „Filiżanki Smaków” jest już dostępny w punktach sprzedaży.Przypominamy, że kolejny numer ukaże się na początku września.
1_FS_cover

Zajrzyj do środka! Czytaj dalej

Opublikowano Nowości "FS" | Skomentuj

Przepis: Sajgonki na zimno (w sam raz na wyprawy)

To jeden z kilku przepisów, który znajdziecie w czerwcowym numerze „Filiżanki Smaków”, polecamy go szczególnie na letnie wyprawy i pikniki. Jeśli chcecie poznać nasze inne kulinarne propozycje, macie już tylko kilka dni, żeby kupić czerwcowy numer, bo nowy numer (wakacyjny) ukaże się już w przyszłym tygodniu.img_8408

Sajgonki na zimno

papier ryżowy

Nasze nadzienie:
czerwona papryka
ogórek
mieszanka kiełków
humus
liście bazylii

Inne dodatki:
marchewka
dowolne świeże zioła
pesto
kukurydza z puszki
młode liście szpinaku
seler naciowy
kiełki

Warzywa pokrój w cienkie słupki. Zanurz płat papieru ryżowego w wodzie i rozłóż na płaskiej powierzchni. W dolnej części, mniej więcej na 1/3 wysokości ułóż nadzienie. Złóż płat zgodnie z instrukcją na opakowaniu, najpierw zaginając dolny brzeg, potem boczne, a następnie ściśle zwijając go z nadzieniem w środku w rulon.img_8402Smacznego!

 

 

Opublikowano Przepis | Otagowano , | Komentowanie nie jest możliwe

Przepis: cytrynowe muffinki

IMG_7487Są pyszne i orzeźwiające, świetnie smakują z popołudniową herbatą na tarasie lub balkonie (albo na pikniku!). Możecie przygotować je według naszego przepisu, z plasterkami cytryny na wierzchu, lub wykorzystać dostępne latem świeże owoce – na przykład maliny albo porzeczki. Dajcie znać, co wymyśliliście! Co ważne – muffinki nie zawierają ani jajek ani mleka, są więc odpowiednie dla wegan oraz osób uczulonych na nabiał. Mają też tę wspaniałą zaletę, że są zupełnie niekłopotliwe do przygotowania. Lista składników jest niedługa i jeśli kupiliście cytryny, pozostałe składniki prawie na pewno macie już w domu.

IMG_7477Cytrynowe muffinki
1 duża cytryna (oraz 2 dodatkowe do dekoracji)
1 i 1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru (plus więcej do dekoracji)
1 łyżeczka sody
6 łyżek oleju
1 łyżeczka octu

Wymieszaj suche składniki (mąkę, cukier, sodę oczyszczoną). Dokładnie umyj cytrynę pod gorącą wodą, wysusz i zetrzyj skórkę. Wyciśnij sok. Wymieszaj sok ze skórką i dopełnij taką ilością wody, żeby otrzymać szklankę płynu. Dodaj olej i ocet, wymieszaj. Wlej do suchych składników i krótko wymieszaj. Nałóż do formy na muffinki wyłożonej papilotkami lub wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką. Nakładaj do około 2/3 wysokości.

Pozostałe dwie cytryny wymyj i pokrój na cienkie plasterki. Wyrzuć wszystkie pestki. Wysyp trochę cukru na talerzyk i każdy plasterek dokładnie wytarzaj w cukrze. Ułóż ocukrzone plasterki cytryny na cieście, po jednym na każdą muffinkę. Jeśli zostało ci trochę cukru na talerzyku, posyp nim muffinki. Pamiętaj, że cytryny są bardzo kwaśne, więc wymagają sporo cukru.

Piecz około 20-30 minut w temperaturze 180 stopni.
Smacznego!IMG_7485

Opublikowano Przepis | Otagowano , , | Komentowanie nie jest możliwe