Archiwum kategorii: Czekolada

Pod lupą: Fresh delights firmy Chocolissimo

2014-07-31 14.58.17Przesyłka od firmy Chocolissimo dotarła do nas zawinięta w wiele warstw: kartonowe pudełko, styropian, papier… Wystarczyło podnieść wierzchnią warstwę styropianu, żeby poczuć jakże pożądany w okresie upałów chłód. Dobiegał on z paczki w której, oprócz spodziewanych smakołyków, znaleźliśmy jeszcze zimne elementy chłodzące, podobne do tych, jakie umieszcza się w turystycznych lodówkach. Znalazły się w pudle ze względu na szczególną zawartość paczki, czekoladki Fresh Delights, ale przy okazji ochroniły przed upałem również inne czekoladowe słodycze. Wielkie brawa dla Chocolissimo za taką troskę o wysyłane produkty! Przecież w czasie letnich upałów tak łatwo zniszczyć najlepszą czekoladę zostawiając ją w transporcie na pastwę wysokich temperatur. Elementy chłodzące całkowicie rozwiązują ten problem i czekoladki dotarły do nas świeże i chłodne, zupełnie jakby za oknem nie prażyło letnie słońce.

2014-08-01 14.59.13Czekoladki Fresh Delights szczególnie wymagają odpowiedniej troski, bo zgodnie ze swoją nazwą, są to świeże owoce oblane czekoladą. Ich termin ważności jest bardzo krótki (tylko trzy dni!) i wymagają przechowywania w warunkach chłodniczych. Przy opakowaniu znajdziemy nawet etykietkę z napisem „Zjedz mnie dzisiaj” – idealnie zgodnym z naszą filozofią życiową;) Zdecydowaliśmy się więcspełnić to żądanie i spróbować Fresh Delights od razu.

Jakie wrażenia? Dokładnie takie, jakich można się spodziewać! Najpierw z cichym trzasiem przełamuje się cieniutka warstewka deserowej czekolady, potem zaś dociera się do miękkiej, słodkiej, soczystej gruszki… Czysta przyjemność! Zdecydowanie polecamy, jeśli macie czasem ochotę na chwilę luksusu.2014-08-01 13.03.12

W kolekcji Fresh Delights znaleźć można również inne ciekawe połączenia czekoladowo-owocowe. W różnych rodzajach czekolad zanurzone są świeże papryczki chili, truskawki, kawałki ananasa i jabłka. Nas najbardziej intrygują papryczki chili… chyba się nawet skusimy!

Zanim to jednak nastąpi, na blogu już niedługo znajdziecie recenzje innych produktów, które dotarły do nas w tej samej paczce od Chocolissimo: Tea and Coffee Fashion i Truskawkowy Ballotin Petit.2014-08-01 14.31.51

P.S. „Elementy chłodzące” z paczki zachowaliśmy i ratujemy się nimi podczas upałów :)

 

Opublikowano Czekolada, Pod lupą | Otagowano , , , | Komentowanie nie jest możliwe

Co siedzi w Twojej czekoladzie?

czekoWedług serwisu Portal Spożywczy nadchodzą ciężkie czasy dla czekolady. Ponieważ gwałtownie rośnie cena masła kakaowego, producenci czekolady mają do wyboru: albo drastycznie podnieść ceny, albo zastąpić ten wyjątkowy składnik innymi tłuszczami… Żadna z tych opcji nas nie cieszy, ale z dwojga złego wolelibyśmy droższą, ale dobrą czekoladę, niż tanią, ale… mniej czekoladową.

Jeśli ta wiadomość zmartwiła Was tak samo jak nas, polecamy artykuł z wrześniowego numeru „Filiżanki Smaków” pod tytułem „Co w czekoladzie siedzi?” w którym analizujemy co powinno się znaleźć w dobrej czekoladzie, co nie i jak czytać etykiety tak, żeby wybrać jak najlepszy produkt. Wrześniowy numer dostępny jest w salonach prasowych tylko do końca tego tygodnia, więc jeśli jeszcze go nie macie, warto się pospieszyć!

A Wy co wolicie? Za tę samą kwotę kupić mniej, ale lepszej czekolady czy zaszaleć z dużymi ilościami czekolady niższej jakości? :)

Co w czekoladzie siedzi?

Co w czekoladzie siedzi?

Opublikowano Czekolada | 1 komentarz

Recenzja: Chocolissimo na Dzień Matki

Czas na kolejną recenzję! Tym razem podjęliśmy się ciężkiego zadania zjedzenia i ocenienia pralinek Chocolissimo w specjalnej edycji na Dzień Matki. Jeśli rozważacie sprawienie Mamie słodkiego prezentu, czytajcie dalej. Jeśli po prostu lubicie pralinki, też czytajcie dalej. Spoiler: są pyszne.

Pralinki dostaliśmy pocztą i mimo dalekiej podróży nadal prezentowały się bardzo elegancko, zarówno na zewnątrz, jak i w środku. Jeśli więc planujecie zamówienie ich jako prezentu lub bezpośrednie wysłanie w prezencie komuś bliskiemu, możecie robić to bez obaw, że do celu dotrze pokruszona masa. Opakowania prezentują się zarazem elegancko i wesoło, doskonale więc nadają się na Dzień Matki.

Tak jak czekolady Choc&Play, o których pisaliśmy poprzednio, również i te produkty Chocolissimo nie są najlepszym wyborem dla alergików. Oba zawierają soję i mleko. Dodatkowo pralinki truskawkowe zawierają pszenicę, czyli gluten. Producent ostrzega, że śladowe ilości pszenicy mogą znajdować się też w pomarańczowych pralinkach, a oba produkty mogą zawierać śladowe ilości orzechów. Trzeba jednak przyznać, że podobnie ma się sytuacja ze zdecydowaną większością czekoladowych produktów dostępnych na rynku.

Jogurtowe truskawki w mlecznej czekoladzie
Nic się tak nie kojarzy z początkiem lata jak truskawki – tutaj występują w słodkiej, suszonej postaci, oblane mleczną czekoladą i posypane drobnymi, chrupiącymi kawałkami płatków zbożowych. Praktycznie rozpływają się w ustach i są naprawdę przepyszne. To jednak mają być jogurtowe truskawki – gdzie ten jogurt? Staranna analiza składu ujawniła, że jogurt występuje wyłącznie w postaci aromatu… Czy truskawki w mlecznej czekoladzie nie mogłyby pachnąć jak truskawki w mlecznej czekoladzie? To jednak jedyna wada tych pralinek. Poza tym smakują jak lato polane czekoladą.
Puszka zawiera 150 g produktu, czyli kilkanaście pralinek (w naszej puszce było ich 12 – podzieliliśmy sprawiedliwie!).

Trufle pomarańczowe
Połączenie ciemnej czekolady z pomarańczą to absolutna, elegancka klasyka smaku. Kto czyta uważnie etykiety, ten wie, że bardzo często zawartość owoców w pralinach ogranicza się do owocowego aromatu. W tym przypadku jest inaczej – pomarańczowa masa wypełniająca czekoladowe wnętrze rzeczywiście zawiera pomarańcze i bez trudu można wyczuć to w smaku. Pralinki są kremowe i intensywne, bardzo aromatyczne, po prostu pyszne. Z czystym sumieniem polecamy je miłośnikom cytrusowych smaków.
Pudełko zawiera 200 g produktu, czyli kilkanaście pralinek (my dostaliśmy 15 – tego się nie dało sprawiedliwie podzielić…

W tej samej serii, w podobnych opakowaniach Chocolissimo oferuje też inne smakołyki: orzechy makadamia, mango i morele w czekoladzie, trufle cynamonowe, mleczne i ciasteczkowe. Pełną listę propozycji na Dzień Matki znajdziecie tutaj.

Dziękujemy firmie Chocolissimo za udostępnienie produktów do recenzji.

Opublikowano Czekolada, Pod lupą | Otagowano , , , | Komentowanie nie jest możliwe

Pod lupą: Testujemy czekolady Choc&Play

Dzięki uprzejmości firmy Chocolissimo mogliśmy przetestować trzy czekolady z serii Choc&Play. Zanim jednak przejdziemy do sedna (czyli do zajadania czekolady), najpierw kilka słów o Choc&Play. Jednym z powodów, dla których byliśmy tak zainteresowani tym produktem, było to, że jest raczej nietypowy – można samemu skomponować sobie tabliczkę czekolady. Do wyboru jest kształt i rozmiar, rodzaj czekolady (mleczna, gorzka lub biała) oraz mnóstwo, mnóstwo rozmaitych dodatków: zaczynając od różnego rodzaju orzechów, przez suszone owoce, przyprawy, słodycze (żelki, herbatniki, draże), a na ozdobach kończąc. Pełną listę znajdziecie tutaj. Kiedy pierwszy raz zajrzałam na tę stronę, spędziłam dobre pół godziny, po prostu przeglądając wszystkie dodatki i wymyślając kolejne tabliczki. Nie wiem, jak można zatrzymać się tylko na jednej… (więcej…)

Opublikowano Czekolada, Pod lupą | Otagowano , | 5 komentarzy

„Uznanej dobroci”, czyli stare reklamy czekoladowe

Trudno powiedzieć, czy życie było kiedyś prostsze, ale na pewno prostsze były reklamy – wystarczyło powiedzieć, że coś jest „uznanej dobroci” albo „niedoścignione w gatunku” i już – wszystko na temat.

Trochę żartobliwie zapraszamy w podróż po reklamach z początku XX wieku. Dla kogo czekoladkę?

Czekolada dla sportowców - pożywna a niedroga! (1928 rok)

(więcej…)

Opublikowano Czekolada | 5 komentarzy

Ciasto karobowe lub czekoladowe z Guinnessem

Prezentujemy przepis na ciasto w sam raz na przypadający w niedzielę Dzień Świętego Patryka – narodowe święto Irlandii, ojczyzny Guinnessa. Ciasto jest przepyszne – puszyste, ale wilgotne, z niespodziewaną, delikatnie karmelową nutką smakową, która zostaje na podniebieniu długo po tym, jak zniknie ostatni kawałek… Polecamy!

Przepis ukazał się w marcowym numerze „Filiżanki Smaków”.

Składniki:
- 250 ml ciemnego piwa typu stout (np. Guinness)
- 250 g masła
- 80 g karobu*
- 200 g cukru*
- 150 g jogurtu
- 2 jajka
- cukier waniliowy
- 280 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej

Do garnka wlać piwo i dodać pokrojone na kawałki masło. Podgrzewać, aż masło się rozpuści, następnie zdjąć z ognia. Do ciepłego płynu dodać karob, cukier i cukier waniliowy, zmiksować.
W osobnym naczyniu zmiksować jogurt i jajka, aż masa będzie gładka. Wlać do ostudzonej mieszanki piwnej i krótko zmiksować. Porcjami dodawać przesianą mąkę wymieszaną z sodą oczyszczoną i mieszać ręcznie.
Dno tortownicy wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą. Wlać ciasto i piec w temperaturze 180 stopni przez około 50-60 minut.

Po wystudzeniu udekorować lukrem.

*UWAGA – zamiast karobu możecie użyć kakao. Pamiętajcie tylko, żeby wtedy dodać około 50 g cukru więcej.

Karob to mączka z chleba świętojańskiego. Ma słodki, podobny do kakao smak. W przeciwieństwie do kakao nie zawiera substancji pobudzających i nie uczula. Jest smacznym i zdrowym zamiennikiem kakao. Więcej informacji na temat karobu znajdziecie w lutowym numerze „Filiżanki Smaków” – numer 1(37)/2013.

Opublikowano Czekolada, Przepis | Otagowano , , | Komentowanie nie jest możliwe